Cześć wszystkim!
Dzisiaj temat typowo urodowy. Już chyba co najmniej kilka razy na moim blogu wspominałam, że mam bardzo suchą skórę. Muszę o nią bardzo uważnie dbać bo chwila odstępstwa skutkuje ściągniętą twarzą, schodzącą skórą i ciastkiem na twarzy zamiast podkładu.
Na wstępie chcę zaznaczyć, że każda skóra potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji i nawilżenia. Nawilżamy skórę suchą, tłustą i mieszaną. Co by była zdrowa i zmarszczek na starość nie było :D
No ale do rzeczy.
Dosłownie przez przypadek trafiłam na te dwa produkty. Kupiłam je z myślą o wyjeździe bo na wyjazdy zawsze biorę próbki, saszetki itp. Było to jakiś rok temu. Zakochałam się w produktach tołpa dermo face.
1. Tołpa Dermo Face Hydrativ - maska-peeling hydroenzymatyczny na twarz, szyję i dekolt
Co nam o nim mówi producent?
Opis
"działa na dwa sposoby: jak peeling enzymatyczny i maska nawilżająca. Usuwa zrogowaciały naskórek, rozjaśnia i wygładza skórę. Dogłębnie nawilża i łagodzi podrażnienia. Eliminuje objawy napięcia i stresu. Pozostawia skórę odnowioną i wygładzoną, przywraca jej zdrowy koloryt"
Sposób użycia
"nanieś maskę-peeling na oczyszczoną twarz, szyję i dekolt pozostawiając 2 mm warstwę. Po 10-15 minutach rozmasuj zwilżonymi dłońmi i spłucz wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu"
Moja opinia
To co jest super w tym peelingu to to, że jest to peeling enzymatyczny. Ja mam dość wrażliwą skórę i naczynkową dlatego jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie. Peeling z drobinkami czasami podrażnia mi skórę. Produkt jest delikatny, nie podrażnia i pozostawia skórę bardzo nawilżoną i gładką. Po raz pierwszy peeling tak dobrze poradził sobie z moją skórą. Dodatkowo jest lekko chłodzący i bardzo ładnie pachnie :) Ponadto posiadam skórę skłonną do zaczerwienień, po miesiącu stosowania tego peelingu zauważyłam, że moja skóra twarzy stała się bardziej jednolita, bez przebarwień! Jedyny minus to chyba tylko taki, że po 15 min jak go zmywam to muszę wielokrotnie przemywać twarz bo trochę przywiera, ale jeśli chodzi o peelingi to się często zdarza.
Peeling kosztuje 7,49 zł :) Posiada dwie saszetki, niby na dwa razy, ale szczerze mówiąc mi jedna starcza spokojnie na dwa razy :) 7,49 zł za 2 tyg kuracji? Chyba spoko :D Chociaż ja na samym początku stosowałam go częściej i nie zaszkodził mi nic a nic :)
Ale, ale! Pamiętamy, że peeling to dopiero początek. Peeling zbiera ten stary, zrogowaciały, niepotrzebny naskórek, który stanowi barierę dla innych kosmetyków takich jak kremy nawilżające czy maski. Peeling tak naprawdę stosujemy po to żeby przygotować skórę do dalszej pielęgnacji. A do dalszej pielęgnacji stosuję maskę nawilżającą z Tołpy również :)
2. Tołpa Dermo Face Hydrativ - maska-kompres nawilżająco-odprężająca na twarz i pod oczy
Co nam mówi o niej producent?
Opis
"tworzy na skórze delikatny kompres, który silnie nawilża oraz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Przywraca uczucie komfortu, eliminuje oznaki stresu i zmęczenia. Regeneruje mikrouszkodzenia i wspomaga odbudowę bariery ochronnej. Wygładza i uelastycznia skórę"
Sposób użycia
"nanieś maskę-kompres na oczyszczoną twarz i pod oczy, pozostawiając 2 mm warstwę. Po 10-15 minutach zmyj wodą. Stosuj 2 razy w tygodniu, a w przypadku skóry bardzo odwodnionej codziennie przez okres 1 tygodnia"
Moja opinia
Maska intensywnie nawilża, skóra po niej jest gładka i rozjaśniona. Na drugi dzień dalej czuję intensywne nawilżenie. Dodatkowo chłodzi i nadaje uczucie takiego mrowienia/masażu, to bardzo odprężające :) Ale dla mnie najważniejszy jest efekt nawilżenia i tutaj sprawdza się świetnie! Na początku stosowałam ją codziennie, teraz stosuje 2 razy w tygodniu. Tak samo jak w przypadku peelingu, maska starcza mi na 4 razy :)
Cena maski to również 7,49 zł. Generalnie oba produkty jak za maseczki mają raczej cenę dość wysoką, ale zważając na to, że starczają na 4 razy i dają super efekt myślę, że warto!
A mały update widziałam, że w Rossmanie są po 6,99 zł :) Chociaż ciężko mi znaleźć je w Rossmanie, raczej kupuję w Hebe lub przez internet. Są dostępne też w aptekach :) Jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że producent nazywa je dermokosmetykami. Nie wiem dla mnie dermokosmetyk to kosmetyk, który kupię tylko w aptece.






Uwielbiam te firme i te ich maseczki :-)
OdpowiedzUsuńChętnie wypróbuję druga maseczkę pod oczy bo cały czas mam problem z cieniami :/
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam okazji testować, ale to coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńMój blog-klik
Super cena jak za 2 maseczki:) jak będę mieć okazję to przetestuje:)
OdpowiedzUsuńTe maseczki do końca nie spełniły moich wymagań:) Ale seria Nature Story z Tołpy jest super:)
OdpowiedzUsuńBuziaki:*
Zapraszam na nowy post -> WWW.KARYN.PL
Ja również jestem wielką fanką kosmetyków z Tołpy! Mam cerę naczynkową, ale Tołpa i na to ma rozwiązanie :)
OdpowiedzUsuńNie sprawdzałam właściwości tych maseczek, ale miałam inne produkty, które dosyć dosyć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Sara's City