,
Witam wszystkich :)
Dzisiaj przychodzę z luźnym wakacyjnym postem. Otóż nie dawno w końcu udało mi się pojechać na dłuższe wakacje do zagranicy! Poleciałam do Egiptu a konkretnie do Marsa Alam. Jest to miejscowość położona nad Morzem Czerwonym oczywiście z dala (około 6h jazdy samochodem) od znanych turystycznych miast jak np. Hurgada. Jest to chyba najmłodszy kurort w Egipcie, jest tam dopiero kilka hoteli, ale kolejne cały czas ą w budowie. Ja byłam w hotelu Royal Tulip, który ma dopiero 2 lata! Marsa Alam to baardzo wietrzny region, można tu spotkać wielu windsurferów, którzy zjeżdżają się z różnych zakątków, ponieważ podobno są tam najlepsze warunki do tego typu sportu. Było (jak to w Egipcie) bardzo gorąco, mniej więcej jak teraz w Polsce :D Ale dzięki temu, że był silny wiatr nie było to takie nieznośne.
Dlaczego wam o tym w ogóle piszę?
Po pierwsze chcę wam polecić wakacje w Marsa Alam bo sama byłam zachwycona (nie nikt mi za to nie płaci haha).
Po drugie moje wakacje były chyba trochę inne bo NIE WIDZIAŁAM PIRAMID.
Po trzecie były to dla mnie wyjątkowe wakacje bo po raz pierwszy w życiu widziałam rafy koralowe na żywo!
Dlaczego nie widziałam szlagierowych zabytków dziedzictwa Egiptu? Bo przyjechałam w całkiem innym celu, miejscowości też nie wybierałam przypadkiem. Marsa Alam z racji tego, że jest dość młodym kurortem ma przepiękne rafy koralowe. Praktycznie nie zniszczone, mówiąc, krótko turyści nie zdążyli ich "wydeptać". Wybrałam właśnie to miejsce za sprawą mojego kolegi ,który jest nurkiem z zamiłowania i powiedział, że są to jedne z piękniejszych raf jakie widział. Ja widziałam w sumie tylko te, ale potwierdzam - są piękne :). Nie odważyłam się na nurkowanie ale snurkowanie jak najbardziej! Wybrałam się chyba na wszystkie wycieczki statkiem do miejsc gdzie można było snurkować i zobaczyć np. krowę morską. A przy naszym pomoście prawie zawsze pływał duży żółw :) No i oczywiście niezawodne delfiny! Nawet słona woda nie była mi straszna :D
Chcę wspomnieć, że jeśli chodzi o wycieczki to polecam wykupować na miejscu u tamtejszych Egipcjan czy animatorów, a nie z biura podróży, bo ceny są 2 lub 3 razy niższe.
Jeśli chodzi o sam hotel Ryoal Tulip- bajka, jedzenie tam było przepyszne, codziennie coś innego. Przepiękne duże pokoje z łazienką, klima, marzenie :) A to wszystko w baardzo korzystnej cenie.
Poniżej pokazuje wam zdjęcia z plaży przy której znajdował się nasz hotel :)


Tutaj poniżej chciałam kilka zdjęć z rejsu na wybrzeże gdzie widzieliśmy krowę morską. Nie są to zdjęcia hotelu w którym mieszkałam, ale był całkiem podobny. Urzekł mnie widok tych kurortów i plaż dlatego chciałam się z wami tym podzielić :)
A i jeszcze jedna rzecz! Wybraliśmy się na wycieczkę quadami przez pustynię do wioski Beduinów. Na początku kompletnie nie chciało mi się na to jechać. Wiecie, tutaj upał a my mamy jechać przez pustynie i wracać jak będzie ciemno? Nieee. No ale było dość spore męskie grono, które przegłosowało sprawę :D I wyruszyliśmy. Tzn. przez samy wyjazdem musicie obowiązkowe założyć arafatki (polecam wziąć swoje bo jak nie macie to musicie kupić od pana za jakieś 10 euro bo bez tego nie pojedziecie). Arafatki są dość rozsądnym rozwiązaniem bo wiadomo upał, a jak jedzie się przez pustynie to kurzy się niesamowicie.Okulary też wskazane. Pojechaliśmy i wiecie co? To była jedna z lepszych wycieczek tam! Jak dotarliśmy do wioski Beduinów weszliśmy na wzgórze i oglądaliśmy piękny zachód słońca.
No, żeby was nie zanudzać opisałam tylko te najlepsze aspekty całego wyjazdu i szczerze - polecam wam Masa Alam :) Egipt to nie tylko natarczywi Egipcjanie, wieś, niebezpieczeństwo i upał pod piramidami. Jest tam naprawdę pięknie :)
Teraz kilka zdjęć, żeby nie być gołosłownym :D
A wy macie w planach jakieś wakacje ? :)
Odwiedziliście kiedyś Egipcie? Może macie inne wrażenia?












